antywindykacja vs windykacja

LEKARSTWO NA DŁUGI

Tak, naprawdę to otwarta księga przypadków. Antywindykatorzy, bo tak nazwali ich klienci. Prawdopodobnie dlatego, że osoba reprezentująca dłużnika, to z punktu widzenia antywindykator, ale ta nazwa niewiele ma wspólnego z pracą jaką wykonuje.  Rynek bardzo powierzchownie określa tendencyjność, która w nim ma miejsce. Łatwiej jest ocenić coś co wydaję się proste samo w sobie, zamiast dokopywać się do korzeni tego zjawiska. Tak samo jak w windykacji, tak samo w antywindykacji, wszystko ma swoje znaczenie. Zdesperowani klienci szukający pomocy w walce z machiną odzyskiwania długów, pierwszym co przychodzi na myśli jest przeciwieństwo tego z czym walczą. Antywindykator, to tak naprawdę zaawansowany mediator, „prawny toreador” – jego zadanie jest najtrudniejszym z możliwych opcji w skrajnie przesądzonej sytuacji. Sytuacja wygląda następująco: pukając klient do drzwi antywindykatora , liczy czas a nie pieniądze, oznacza, to że nie ma mowy o honorarium, ponieważ najprościej mówiąc nie jest to czas, w którym pertraktuje się z klientem wysokość wynagrodzenia. Moment, w którym zwraca się klient, to chwilą, w której dłużnik ma już za sobą polubowny charakter rozwiązywania sporów pomiędzy wierzycielami. Jego obietnice dotyczące planu spłat zakończyły się negocjacyjną porażką. Tak więc pierwszy kontakt ze strony antywindykatora to kontakt z windykatorem, nienależy do idealnych momentów, w których sytuacja mogłaby nabrać pozytywnego zwrotu akcji. Nie będzie chyba lada zaskoczeniem, jeśli nadmienimy fakt, iż każda czynność może być z góry traktowana przez windykację jako gra na czas.

Dlatego profesjonalna pomoc dłużnikowi polega na postawieniu klienta na nogi, aby później mieć mocne argumenty w negocjacjach z wierzycielami. Rzadko w brew potocznej opinii mają miejsce sytuacje, w których przyjmowana jest każda sprawa. Beznadziejne przypadki są z góry określane jako takie, w których wierzyciel przedstawia wariant, w którym rozstrzyga się scenariusz lepszy lub gorszy dla dłużnika. Takie zakończenie też jest istotne, ponieważ niedokończone sprawy potrafią nie mieć końca. Zawsze pojawi się wierzyciel czy też komornik, który przypomni się o koszty, które niespłacane rosną lepiej niż najlepsza lokata w banku.

Close Menu