"Śpię spokojnie"

Jak to robi Ciecierski?

Tak naprawdę to klient tworzy sprawę, mówi. – Nie lecimy szablonem, bo takiego szablonu nie da się stworzyć. Pierwszym krokiem jest wersyfikacja stanu prawnego, w jakim znajduje się dłużnik. To, czy antywindykacja będzie skuteczna, zależy od tego, na jakim etapie jest postępowanie, które do nas trafia. Jeśli to świeża sprawa, nie ma wyroku lub się jeszcze nie uprawomocnił albo wierzyciel nie wystąpił o wydanie klauzuli wykonalności, szanse są większe – wyjaśnia.

Sprawdzanie stanu prawnego jest kluczowe,

bo – jak mówi nasz rozmówca – windykatorzy specjalizują się w mąceniu dłużnikowi w głowie. I często on sam nie wie, na jakim etapie jest cały proces. – Windykatorzy działający na zlecenie wierzycieli prowadzą rozmowy z dłużnikami w oparciu o scenariusze przygotowane przez psychologów. Pierwiastek prawny jest tam ograniczony do minimum.

Skuteczny windykator to jest taki, który zbije z pantałyku dłużnika i wznieci w nim poczucie winy.

I zaogni je maksymalnie, aż dłużnik stanie na głowie, żeby znaleźć pieniądze – mówi właściciel Kancelarii Antywindykacyjnej. Czasem przedstawiciele wierzyciela stosują kontrowersyjne metody perswazji: np. mówią, że lada dzień do dłużnika zapuka komornik – choć sprawa nawet jeszcze nie trafiła na wokandę. Albo że zajmą mu pensję, jeśli spłata nie nastąpi w jakimś tam terminie. Tymczasem prawda jest taka, że wierzyciel jeszcze nawet nie wystąpił o wydanie klauzuli wykonalności, więc o egzekucji komorniczej nie ma mowy.

Close Menu