Blog Single

12 Gru

Rozwód na niby

Innym trikiem jest fikcyjny rozwód. Bo alimenty mają absolutne pierwszeństwo w regulowaniu długów.

Doskonale wiedział o tym pan Waldemar, który przez ponad 10 lat nie płacił długów swojemu byłemu pracodawcy, właścicielowi firmy transportującej i sprzedającej w hurcie alkohol. Waldemar nie podejmował legalnej pracy, otwierał kolejne firmy na żonę. Samochody, maszyny, kosztowności, wyposażenie mieszkania i wszystko, co mogłoby być przedmiotem zainteresowania komornika, kupował na córkę, teściową albo sąsiadkę. W tym czasie jego pracodawca cztery razy oddawał sprawę do komornika. Bezskutecznie. Aż w końcu trafił na odpowiedni moment. Pan Waldemar wykupił bowiem z żoną od gminy mieszkanie, w którym mieszkali wspólnie od 20 lat. Preferencyjna stawka, do tego atrakcyjny upust, skusiły ich do zakupu lokalu na prawach małżeńskiej wspólności majątkowej. Pan Waldemar nie przypuszczał, że sąd może w przyszłości nałożyć obowiązek spłaty długów również na jego żonę z ograniczeniem jej odpowiedzialności do majątku wspólnego. Gdy czarny scenariusz się spełnił – były szef naszego bohatera z wyrokiem, któremu sąd nadał klauzulę wykonalności na małżonkę Waldemara, wszczął kolejną egzekucję. Komornik zajął wspomniane mieszkanie.

Ale dłużnik tuż przed licytacją rozwiódł się z żoną i przed notariuszem zawarł z nią umowę, w której zobowiązał się płacić alimenty po 2 tys. zł wstecz, począwszy od 1993 r. W sumie uzbierało się 480 tys. zł długu z tytułu alimentów. Pan Waldemar liczył na to, że pieniądze z licytacji mieszkania trafią do jego żony, a były szef nie zobaczy z tego nawet złotówki. Umowa o alimenty została unieważniona, na dodatek pan Waldemar skazany został za oszustwo i wyprowadzenie majątku, za działanie na szkodę wierzyciela.

Z wyrokiem nie może znaleźć pracy, pieniądze ze sprzedaży mieszkania otrzymał były pracodawca. Z żoną też się przestało układać, poczuła się wykorzystana, zamieszkała u swojej matki w jej kawalerce, w zamian za opiekę nad nią. Dla pana Waldemara zabrakło u niej miejsca.

Related Posts

Leave A Comment